O NAS.

Nasza firma rodzinna związana jest z przygotowywaniem posiłków już od ponad 8 lat. 
W tym czasie udało nam się nakarmić do syta już około 60 000 osób. Jak to możliwe??
Cóż każdy wie, jak wyglądają wesela na Podlasiu!

Co więc stało się, że postanowiliśmy, oprócz organizacji przyjęć rodzinnych zająć się przygotowywaniem i dostarczaniem pod Wasze drzwi zup mocy? Kilka lat temu założyciel firmy poważnie zachorował. Równocześnie z walką o jego zdrowie podjęliśmy walkę o zdobycie jak największej ilości informacji. Czemu choroba dopadła właśnie jego? Jakie są przyczyny chorób cywilizacyjnych, takich jak nowotwory, miażdżyca, cukrzyca, otyłość czy choroby z autoagresji? Gdzie szukać powrotu do zdrowia?

Wertowaliśmy dziesiątki książek i setki artykułów. Wszystkie, jak po nitce do kłębka,  prowadziły nas do żywienia i jego roli w zachowaniu organizmu w zdrowiu i stanie równowagi. Z przerażeniem odkryliśmy jak wysoce przetworzona żywność w destrukcyjny sposób wpływa na nasz organizm. Z niedowierzaniem czytaliśmy o rażąco wysokich normach szkodliwych dodatków do żywności. Wprost nie mogliśmy uwierzyć, że powszechnie używane i dozwolone do stosowania w przemyśle spożywczym substancje, to również te, których chorobotwórczość została potwierdzona w wielu niezależnych badaniach. 

Po otrząśnięciu się z pierwszego szoku postanowiliśmy działać, by zmienić nawyki żywieniowe całej naszej rodziny. Warzywa i owoce kupowaliśmy na targach od osób, które w przekonywujący sposób potrafiły potwierdzić, jak je wyhodowały. Po licznych próbach znaleźliśmy kontakty do rolników, którzy hodują zwierzęta naturalnie i w zgodzie z naturalnym cyklem wzrostu. Mleko, sery i jajka z wielką radością nabywaliśmy od znajomych. To, co musieliśmy kupować w sklepie, najczęściej opatrzone było etykietą BIO. Podstawą naszego codziennego jadłospisu stały się jednak zupy – na zdrowych wywarach mięsno-warzywnych, z wielką ilością warzyw i przypraw. Pyszne, niskokaloryczne i bardzo sycące! Nie wyobrażaliśmy sobie dnia bez parującej miski pełnej smaku i wartości odżywczych.
Wtedy dwie rzeczy stały się na raz. Po pierwsze – uświadomiliśmy sobie, że co prawda rewolucja własnych nawyków żywieniowych jest świetna, ale jeśli chcemy coś zmienić na świecie i w lokalnej społeczności, to powinniśmy się podzielić naszą wiedzą i umiejętnościami. Po drugie – że przygotowanie garnka sycącej i uznawanej za leczniczniczą zupy kolagenowej to inwestycja mnóstwa czasu, którego brakuje niemal wszystkim. Kogóż można winić za brak chęci do stawania wieczorem do gotowania, kiedy jest po całym dniu pracy i chce spędzić cenne chwile z rodziną? W tym momencie, niemal jednocześnie, zapaliły się nam żarówki w głowach. To jest to! Projekt, któremu chcemy poświęcić każdą wolną chwilę! Chcemy, by każdy mógł żywić siebie i swoją rodzinę w najlepszy z możliwych sposobów i czujemy się na siłach by zostać kolagenowymi superbohaterami. Mamy doświadczenie, mamy zaplecze, mamy zapał. W końcu, a właściwie przede wszystkim – mamy MISJĘ! I tak narodziło się WECO. Witamy na świecie!